|
Blog > Komentarze do wpisu
Następny etap
Barcelona za mną. Tylko część z tego, co przeżyłam, zobaczyłam, odkryłam zdążyłam przelać na bloga. Reszta wkrótce na papierze. Ale blog czeka jeszcze chwila drugiego życia ... Gdy po raz pierwszy napisaliśmy w "Gazecie" o naszej europejskiej opowieści, o szukaniu porównań między Krakowem, Norymbergą a Barceloną, ktoś z internautów skomentował, że najbliższa nam jest jednak Florencja i że to właśnie w tym mieście powinniśmy poszukać inspiracji. Tak się akurat złożyło, że właśnie jestem tu przejazdem.. Kilka krakowsko - włoskich impresji znajdzie się więc na barcelońskim blogu. Na początku optymistycznie: Kraków i Florencja mają coś, czego w BCN nie uświadczysz: sporo stref bezprzewodowego darmowego Internetu. W BCN tylko w bibliotekach, w Krakowie na całym Rynku i w bardzo wielu knajpach. We Florencji bezprzewodować sieć objęła mnie w pierwszym lokalu, w którym zatrzymałam się na kawę. Wykraczała znacznie ponad grupę stolików - młodzi ludzie z laptopami korzystali z niej na całym placu
poniedziałek, 29 października 2007, magdalena.kursa
|
|
Nie zgodzilbym sie z takim uogolnieniem, ze bezplatna sie WiFi w BCN jest tylko w bibliotekach, osobiscie pare lat temu zakladalem taka siec na Plaza del Sol i z tego co sie orientuje do dzis dziala :)